Nowy rok cię nie zmienia, ty zmieniasz

  • David White
  • 0
  • 2681
  • 311

Byłem tam. Nowy Rok z prawym policzkiem przyklejonym do podłogi w łazience. Spodziewałem się, że taki będzie wynik. W workowatym podkoszulku i majtkach babci pociłam się i zwymiotowałam cały swój trunek z poprzedniego wieczoru. Wtedy to usłyszałem; kobiecy głos mówiący do niego. Była 8:30, co oznacza, że ​​spała, co oznacza, że ​​się pieprzyli.

Moje oczy rozszerzyły się, jakbym nie mógł uwierzyć w to, co właściwie słyszę. Poprawiłam spocone kosmyki włosów z powrotem na czubku głowy. Czy naprawdę to słyszałem? Jej głos przez otwór wentylacyjny w mojej łazience? Odsunąłem się od toalety, otarłem ohydny kęs z ust i położyłem się na boku, przyciskając ucho do otworu wentylacyjnego. Słyszałem całą rozmowę. Jej głos.

Jej głos mówiący do niego. Narzekał, że ciągle wyrzuca jej opaski do włosów. Kiedyś rozmawiałam z nim, siedząc na jego łóżku, uśmiechając się złośliwie, gdy drapie się po dolnej części pleców, kiedy jest zdenerwowany, i całując rano jego słodki zarost. Ale teraz to była ona. Zdradził mnie dla niej.

Usiadłem ponownie, oddalając się od otworu wentylacyjnego i wracając do toalety. Miałem nadzieję, że opróżnienie mojego systemu usunie uczucie przepychania się w moim żołądku, nie tak. Może to bolesne uczucie kaca lub fakt, że mój były chłopak / właściciel pieprzył swojego byłego… znowu i mogłem to usłyszeć, ale zacząłem się drzeć. Nie szlochanie, ale łzawienie. Jeden z tych płaczów, które słyszysz, słuchając piosenki, która przypomina ci kogoś, kogo straciłeś. Wytarłam łzę ręcznikiem kąpielowym, delikatnie zwisającym za moją spoconą głową i całkowicie zamknęłam drzwi łazienki. Musiałem być sam. Z toaletą, moim byłym chłopakiem i jego nową dziewczyną (czy raczej z recyklingu?)

Smutek zawsze przychodził szybko, kiedy o nim myślałem. Było mi smutno, że nie byłam dla niego. Że nie wystarczyło. Że nie uczyniłem go tak szczęśliwym jak ona. Że nie będę mógł jeść z nim sałatek na kanapie i pomagać mu odgarniać zaśnieżony podjazd. Wzięła to ode mnie.

Nienawidziłem wszystkich bzdur, które słyszałem tego dnia o Nowym Roku. To był dla mnie po prostu kolejny dzień. Kolejny dzień życia w bólu rzeczy, które się wydarzyły. Kolejny dzień sam na sam ze sobą. I to był mój problem. Polegałem na innych ludziach dla szczęścia, którzy mnie wypełnili i nadali mi cel. Spędziłem zbyt dużo czasu, próbując uszczęśliwić kogoś innego, starając się być doskonałym. Wiele lat polegałem na Nowym Roku, żeby poczuć się lepiej, żeby przestałem robić głupie gówno.

Ale prawda jest taka, że ​​rok cię nie zmienia, ty zmieniasz siebie.

I bez względu na to, ile chodzisz na siłownię, jesz kawałek jarmużu lub zanurzysz się w spokojnej kąpieli z bąbelkami, nadal możesz obudzić się w niedzielny poranek, wyrzygać wnętrzności i przyłożyć ucho do otworu wentylacyjnego w łazience, abyś mógł usłyszeć, jak twój były rozmawia z kimś innym.

Może nigdy tego nie odpuszczę. Dwa dni później znowu leżę na podłodze w łazience, brzuch w dół, ucho do otworu wentylacyjnego i słucham, jak pyta go, jak minął mu dzień. Powinienem był zatrzymać się w tym miejscu i zapytać siebie, jaki był MÓJ dzień.




Jeszcze bez komentarzy

Pomocne artykuły o miłości, związkach i życiu, które odmienią Cię na lepsze
Wiodąca witryna poświęcona stylowi życia i kulturze. Tutaj znajdziesz wiele przydatnych informacji o miłości i związkach. Wiele ciekawych historii i pomysłów