18 złowrogich opowieści o prawdziwym życiu, które pozwolą ci obudzić się w samotną noc

  • Jordan Page
  • 0
  • 2623
  • 471

1. Późnym wieczorem, może dziesięć lat temu, w końcu pobiegłem cicho na wezwanie z dodatkowymi jednostkami. Dzwoniący zgłosił, że słyszał „kroki” na swoim drugim piętrze, kiedy była w kuchni. Mieszkała sama, w średnim wieku, rozwiedziona, bez dzieci i nie miała oczekiwanego towarzystwa. Kiedy przyjeżdżamy, jest na zewnątrz po drugiej stronie ulicy, najwyraźniej wytrącona z równowagi i uspokojona przez sąsiada. Inne jednostki pojawiły się prawie tak samo, jak ja i ustawiły obwód na rogach posesji. Rozmawiamy z nią, dostajemy pozwolenie na wejście, więc postanawiamy ogłosić się i uprzątnąć dom. Trzech z nas gromadzi się na frontowych drzwiach, ogłasza i wchodzi, podczas gdy pozostali oficerowie patrzą z daleka przez okna w ukryciu. Właśnie przygotowywała naprawdę późną kolację, więc dom pachnie naprawdę dobrze. Pamiętam, jak dobrze pachniało. W każdym razie, gdy to słyszymy, oczyszczamy parter i udajemy się na schody. Oczywiście kroki na drewnianych podłogach nad nami. Nie było to paniczne „o cholera, złapałem kroki” i bieganie, by się ukryć lub uciec, nie, to było spokojne, metodyczne i prawie jak tempo. Ogłaszamy się ponownie i nie ma odpowiedzi, z wyjątkiem tego, że tempo zaczyna słabnąć. Cicho wspinam się po schodach, pompując adrenalinę i koncentrując się na rogu na szczycie. Zatrzymuję się kilka schodów przed rogiem, oddycham i idę w górę. Korytarz na szczycie był czarny jak smoła i po udanym oczyszczeniu szczytu / narożnika idziemy w dół przez pokoje porządkowe. Nic. Nikt. Nawet zwierzaka. Nie żeby jakikolwiek zwierzak kiedykolwiek zrobił to, co opisuję jako ludzkie ślady na twardym drewnie. Po wstępnym przeszukaniu kilku innych zaangażowanych oficerów sprawdzało również każdy zakamarek, łóżko, szafę, półkę, piekło, a nawet pralkę, suszarkę, sprzęt i szafki. Nic nie było w porządku. Nikt się nigdzie nie chował.

W końcu zapraszamy panią z powrotem do jej rezydencji i zapewniamy ją, że nikogo tam nie ma, a jej hałas utożsamiamy może z kurczeniem się drewna lub rozszerzaniem się w domu..

Żaden z funkcjonariuszy na zewnątrz i po naszym wstępnym przeszukaniu nie widział nikogo opuszczającego górne lub dolne piętra lub okna. W domu nic nie wskazywało na to, że ktoś próbował na siłę otworzyć okno lub drzwi.

Zostałem w domu przez około 30 minut, gdy pozostali funkcjonariusze przyjęli połączenie i czekałem, aż pojawi się jej przyjaciółka, by zostać z nią na noc. Omówiłem z nią podstawowe środki bezpieczeństwa i dwukrotnie sprawdziłem, czy jej okna i drzwi nie zostały naruszone. Karmiła mnie dobrze wysmażoną lasagne, gdy czekałem i do dziś jestem przekonany, że tego dnia wchodziłem w interakcję z innym wymiarem życia.

2. Moja była stara Cherokee, która zastawiała legalne czirokee sidła i pułapki wokół swojego domu na duchy, które ją ścigały. Rozmawiałem z nią w jej sypialni o dzieciach, które przechodzą przez ściany. Byłem jak jakie dzieci? Wskazała obok mnie i powiedziała: „Tam jest jeden”. Dał mi potężny cios.

3. Żandarmer w korpusie morskim. Podczas stacjonowania w Camp Lejeune dyspozytor otrzymał telefon od przerażonej żony, że dzieci próbują dostać się do jej domu (było trochę po północy), myśleliśmy, że to tylko pijany małżonek i odpowiedzieliśmy, że nie jest w stanie wysokiej gotowości, po prostu chciałem upewnij się, że pani jest w porządku, pukamy do drzwi i ogłaszamy się. Kobieta jest najwyraźniej nadal wstrząśnięta i ma podpuchnięte oczy. Mówi nam: „Czwórka dzieci z czerwonymi oczami zadzwoniła do drzwi i poprosiła o wejście do środka, a kiedy odmówiła, zdenerwowały się”, dzieci terroryzowały ją przez 5 minut (jej własne dziecko zostało połoŜone do łóżka, a jej mąż został wysłany). zrób raz całą nieruchomość mieszkaniową i to było całe mnóstwo nic się nie działo. Mój partner i ja postanawiamy zrobić mały spacerowy patrol po tej dzielnicy mieszkalnej. W każdej dzielnicy mieszkalnej jest zwykle przyzwoity plac zabaw, ponieważ podchodziliśmy do niego, oboje widzimy kołyszące się dzieci (godzina policyjna jest o 20:00 dla małych dzieci, chyba że w towarzystwie osoby dorosłej na bazie) Jestem kurwa wystraszony w tym miejscu i wiem mój partner też. Patrzą na nas i po prostu się gapią. Zaczęliśmy się cofać, a potem odwróciliśmy się i nie oglądaliśmy się za siebie, nie rozmawialiśmy o tym przez resztę nocy. Później wyszukałem incydent w Internecie, ponieważ Lejeune słynie z wielu zjawisk paranormalnych i okazało się, że małe czerwonookie dzieci były już wcześniej zgłaszane.

4. Jakieś 4 lata temu pewna pani, którą zadzwonię do Lucy, zadzwoniła na nasz numer alarmowy i powiedziała, że ​​zamknęła się na klucz. Odpowiedziałem, aby przyjąć raport na wypadek, gdyby FD musiała wymusić wejście.

Przyjechałem pierwszy i od razu zauważyłem płonącą świecę oraz posągi „jesusów” w oknie na piętrze. W tym pokoju też paliło się światło. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale wydawało mi się to trochę dziwne.

W każdym razie podszedłem do Lucy, która wyglądała na około 65 lat i zapytałem, co się stało. Powiedziała, że ​​poszła do samochodu, żeby kupić artykuły spożywcze dla siebie i matki, ale zapomniała kluczy w środku, a drzwi były zamknięte za nią. Zapytałem, czy jej matka jest w domu, a Lucy odpowiedziała twierdząco. Lucy dodała, że ​​technicznie rzecz biorąc, mieszkała sama, ponieważ jej mama zmarła 6 lat wcześniej, ale nadal „mieszka” z nią w sypialni z zapaloną świecą i ujawnia swoją obecność, włączając / wyłączając światła, otwierając / zamykając drzwi i obracając na kranie w łazience.

Następnie przeszedłem przez obwód domu i znalazłem otwarte okno do kuchni. Ponieważ Lucy tak naprawdę nigdy nie wyszła z domu i wiedziała, że ​​nikogo nie ma w środku, wysłałem wiadomość przez radio i za jej zgodą wdrapałem się przez okno.

Kiedy mój but dotknął podłogi w kuchni, usłyszałem kliknięcie. W tym samym czasie zgasły światła w klatce schodowej i korytarzu na piętrze po mojej lewej stronie. Szybko podszedłem do tylnych rozsuwanych drzwi po mojej prawej stronie i poinformowałem Lucy, co się stało. Lucy roześmiała się i powiedziała, że ​​to tylko jej mama się przywitała. Powiedziałem Lucy, że chociaż szczerze wierzę, że to, co mi powiedziała, było prawdą, nadal musiałem dołożyć należytej staranności i upewnić się, że nikogo więcej nie ma w środku. Zadzwoniłem do tyłu i po kilku minutach przybył mój kumpel. Pierwszą rzeczą, o którą zapytał, była zapalona świeca w oknie.

Sprzątając piętro, natknęliśmy się na pomieszczenie, w którym znajdowała się świeca i od razu zauważyliśmy, że została zdmuchnięta. Nie było otwartych okien, wentylatorów, otworów wentylacyjnych ani innych oczywistych źródeł, które mogłyby ugasić płomień. Po prostu spojrzeliśmy na siebie z pewnym niepokojem i wróciliśmy na dół, żeby wyjść. Kliknij światła na piętrze zgasły za nami. Rozmawialiśmy z Lucy przez kolejne 5 minut i na wszelki wypadek zasugerowaliśmy zakup świecy na baterie… .

Cóż, Lucy najwyraźniej pomyślała „pieprzyć policję”, ponieważ do dziś ta świeca płonie w otwartym oknie przez większość nocy, kiedy przejeżdżam obok. I od czasu do czasu zatrzymuję się i rozmawiam z Lucy, żeby zobaczyć, jak ona i jej matka sobie radzą.

5. Pracowałem w Szpitalu Marynarki Wojennej w Camp Pendleton w 2013 roku, byłem częścią zespołu przejściowego, który przeniósł ostatnie rzeczy (które chcieli) ze starej lokalizacji do nowej. Wraz z innymi członkami mojego zespołu braliśmy udział w ostatnim „sprzątaniu”, obejmującym sprzątanie, woskowanie podłóg i zamykanie niektórych pomieszczeń na wyższym piętrze starego szpitala. To był fajny występ, ponieważ było mnóstwo materiałów biurowych, które miały zostać wyrzucone wraz z kilkoma krzesłami biurowymi. Lubię rysować, więc zabrałem do domu dwa krzesła (jedno dla mnie i jedno dla współlokatora) wraz z mnóstwem długopisów i papieru. W mojej sekcji dyżurnej była również rola bezpieczeństwa polegająca na pilnowaniu baraków, które znajdowały się tuż przed szpitalem. W marynarce wojennej, jako marynarce wojennej, nikogo nie przeniesiono do nowych koszar przez około pełne 8 miesięcy po przeprowadzce do nowego szpitala. Więc ktoś nadal musiał tam pełnić służbę i patrolować stary szpital, aby trzymać się z daleka od wandali z miejsca, które uważali za całkowicie opuszczone. Oczywiście pewnego dnia skończę na służbie i zacznę przyciągać ludzi do obszaru wspólnego z poleceniem obejrzenia szpitala. Na szóstym lub siódmym piętrze paliło się bardzo wyraźnie światło, a na zewnątrz stała nieruchomo postać. Postawiłem tabliczkę, aby powiedzieć, że wychodzę z biura i zadzwonić na mój numer, gdyby czegoś potrzebowali. (Zwykle chodziło tylko o zresetowanie ich kart-kluczy, ale każdy pokój miał 4 pokoje, więc zwykle ludzie po prostu dzwonili do swoich współlokatorów, aby otworzyli drzwi, zamiast czekać na proces resetowania ich karty-klucza). noc, więc nie martwiłem się tym. Szedłem do szpitala, który wciąż był całkowicie zamknięty. Sprawdziłem, czy żadne okna nie są uchylone, ale w szpitalu nie było żadnego otwartego. Próbowałem nawet podnieść tylną klapę, przez którą przejechała ciężarówka pościel i nowe zapasy i która była nadal zabezpieczona. Nie miałem innego sposobu, aby dostać się do siebie, więc kiedy mój szef przyszedł około 2 w nocy (co rzadko to robili, ale musieli przynajmniej raz w nocy) sporządzić z tego raport. W tym czasie postać zniknęła, ale światło pozostało włączone. Nigdy nie powiedziano mi, czy kiedykolwiek kogoś znaleźli lub czy w ogóle było to kontynuowane w tej sprawie. Ale to była jedna z najbardziej przerażających rzeczy, jakie pamiętam z tamtego pobytu.

6. Kilka tygodni temu zostałem wysłany na telefon pod numer 911, w którym kobieta gorączkowo krzyczała do dyspozytora „ona mnie zabije, ona mnie zabije! Chodź szybko, jestem pod [adres, w którym była]! ”

Oczywiście każda jednostka w zasięgu mojego sektora i ja otrzymała odpowiedź przez radio i wszyscy ciągnęliśmy tyłki, żeby się tam dostać. Gdy tam dotarliśmy, odkryliśmy, że dom był opuszczony od kilku lat, więc ustawiliśmy kordon z policjantami obserwującymi wszystkie wyjścia, gdy mój partner zmiany, ja i kobieta oficer ogłosiliśmy się i weszliśmy do rezydencji..

Oczyściliśmy całe pierwsze piętro i przeszliśmy na drugie, a gdy tylko dotarliśmy na szczyt schodów, wystraszył nas lekki ruch, ja i mój partner natychmiast podnieśliśmy broń do pomieszczenia, w którym była tylko pętla. Zarówno on, jak i ja myśleliśmy, że na pierwszy rzut oka widzieliśmy na nim ciało, nic tam nie było. Uprzątnęliśmy resztę drugiego piętra i przyjrzeliśmy się bliżej pętli, zaschniętej krwi i temu, co, jak sądzę, było oderwane od skóry po wcześniejszym samobójstwie, które miało miejsce kilkanaście lat temu, myśleliśmy, że niedawne, ale wtedy nie wiedzieliśmy.

W każdym razie, zaraz po sprzątnięciu domu stwierdziliśmy, że był on zbyt martwy, z braku lepszego słowa, na ostatnio używany, jednak wezwaliśmy kilku detektywów. Ale zanim wszyscy wyszliśmy, wszyscy zgodziliśmy się, że nie widzieliśmy, co się właśnie stało. Powód, dla którego moja Służba ma politykę dotyczącą tego, co można określić jako „przypadki paranormalne”, w przypadku gdy za drugim razem, gdy wydarzy się coś takiego, natychmiast zostajesz zawieszony w służbie i oddajesz odznakę, broń, pas służbowy i kamizelkę. Przed zabraniem na miejscu do psychiatry / psychologa w celu pełnej kompleksowej oceny. Nie trzeba dodawać, że natychmiast zadzwoniłem do swojego przełożonego pod koniec zmiany, powiedziałem mu o tym i postąpiłem właściwie, zgłaszając się po ocenę. Coś do powiedzenia o uczciwości.

W ciągu ostatnich tygodni wielokrotnie przejeżdżałem obok tego domu i zawsze zapadałem się głębiej w swoje miejsce, gdy przejeżdżałem. Coś w tym, jakbyś naprawdę czuł, że było w tym coś nie tak. Miasto wydaje się zgadzać ze mną, ponieważ od 3 dni dom jest najważniejszym priorytetem wyburzenia w moim sektorze i zostanie zniszczony do końca miesiąca. Po prostu nie jestem szczęśliwy, że w przyszłym tygodniu będę musiał wracać do środka, aby zebrać wszystko, co mogłoby zainteresować miasto i moich przełożonych. Na szczęście nie wejdę sam.

Ponadto kobieta, która zadzwoniła pod numer 911, została oskarżona o publiczne złośliwości pod pretekstem nadużycia numeru 911 i wprowadzających w błąd funkcjonariuszy ds. Pokoju.

7. Jest taka opuszczona opieka dzienna, którą musimy patrolować… BARDZO upiorna. Temperatura jest inna w każdym pomieszczeniu. Słychać dźwięki. Zabawki znalezione w panelach dachowych… Czasami te zabawki są przenoszone z dachu na podłogę w pokojach. Niektóre pokoje mają większą presję niż inne, takie jak przebywanie na dnie basenu. Kiedy wchodzisz do środka, wszystko, co chcesz zrobić, to wyjść… Niektórzy mówili, że w przedszkolu zmarło dziecko…

8. Więc ja i inny strażnik zostaliśmy całkiem dobrymi przyjaciółmi i często rozmawialiśmy ze sobą przez telefon i słuchawki przez większość nocy podczas patrolowania. Pewnego razu znalazł drzwi do piwnicy najstarszego budynku w naszym stanie lub mieście lub coś w tym rodzaju, a piwnica również była nawiedzona. Teraz nie powiedział nic o tym, co robi, poza tym, w którym budynku się znajduje, i milczeliśmy przez kilka minut, kiedy usłyszałem przez telefon słowo „drzwi”, szeptane / sykane w przeciągły sposób. słyszalny wdech / wydech na końcu. Na początku pomyślałem, że to on i poprosiłem go, żeby się powtórzył, a on był zdezorientowany i powiedział, że nic nie powiedział. Nie chciałem go przestraszyć, więc nie powiedziałem nic, dopóki nie opuścił budynku o tym, co słyszałem, był tym przerażony i byłoby to dla niego bardzo nie w porządku. zrobili to, żeby się ze mną pieprzyć.

Kolejny, który najprawdopodobniej był po prostu dziwnym zbiegiem okoliczności, transportowaliśmy pacjenta psychiatrycznego z izby przyjęć do ośrodka psychiatrycznego, który był kompletnie oszalały, w większości nieświadomy wszystkiego dookoła, werbalny, ale nie mający żadnego sensu. z pozorów prawie lunatycy. Pielęgniarki podały mu narkotyki, ale powiedziały, że był w tym samym stanie psychicznym, tylko wcześniej był bardziej pobudzony, a leki przeciwpsychotyczne naprawdę go uspokoiły. Pierwszą rzeczą, jaką robi po załadowaniu go do pojazdu, a ja usiadłem obok niego, było zwrócenie się do mnie, nagle przytomna i rozmowa mówiąca: „Cóż, wyglądasz, jakbyś była gotowa pochować kolejnego psa”. Tego ranka znalazłem, że mój pies umarł we śnie i ją pochowałem. Patrzyłem na mnie wyczekująco przez kilka chwil, gdy byłem trochę zdezorientowany i zszokowany, gdy jego twarz i oczy powoli znikały, zanim wrócił do mamrotania i kołysania się w przód iw tył, próbując zjeść paczkę chipsów. wysłane z nim. Pamiętaj, że nie frytki z torby, ale paczka chipsów.

Mój najmniej ulubiony budynek do patrolowania w nocy bardzo często miałby otwierane drzwi na moim drugim i trzecim patrolu, po tym, jak wcześniej je znalazłem, drzwi wnękowe, które wymagały podniesienia zasuwy od wewnątrz, były odblokowane. Budynek miał alarmy przymocowane do wszystkich drzwi, które musiałem rozbroić za każdym razem, gdy otworzyłem jedne z drzwi, więc działały. Właściciele budynku nie przejmowali się ani trochę i po prostu powiedzieli, że drzwi to zrobiły i dlatego zatrudnili nas, żebyśmy je zamknęli. Gdyby to pracownicy otwierali jedne z drzwi wejściowych, byłbym w stanie zobaczyć, który pracownik i o której godzinie został odblokowany, co zdarzało się czasami, ale zawsze byłam informowana, że ​​mogę się tego spodziewać w nocy . Słyszałem też syczenie, stukot z dachu i od czasu do czasu trzęsące się drzwi do wnęki, jak gdyby pod wpływem wiatru, ale żadne z drzwi obok nie były potrząsane. To miejsce mnie przerażało, strażnik przede mną zrezygnował o drugiej nad ranem, po zakończeniu patrolu w tym miejscu w połowie, kilka tygodni po awansie na porucznika, odwieziony prosto do biura, zostawił swój sprzęt i rezygnacji i odmówił odpowiadania na wezwania. Miałem przyjaciela, który był dobrym przyjacielem tego strażnika i zapytałem go, czy wie, co się stało, powiedział tylko, że strażnik nie chce o tym mówić.

Innym razem mieliśmy odebrać psychicznie pacjenta z izby przyjęć i przechodząc późną nocą lub wczesnym rankiem do kostnicy szpitalnej, usłyszeliśmy dochodzące stamtąd głośne szlochanie. Zatrzymaliśmy pielęgniarkę i powiedzieliśmy im, która wezwała ochronę szpitala, żeby to sprawdzić, ale nic nie znaleźli. W korytarzu, w którym znajdowała się kostnica, znajdowało się kilka innych pomieszczeń, które były zamknięte i zamknięte, ale dźwięk wydawał się dochodzić bezpośrednio z kostnicy..

Innym widokiem, który patrolowałbym nocą, był teatr na świeżym powietrzu na obrzeżach miasta, na niezagospodarowanej części terenu znaleziono ciało, które uważano za ofiarę Teda Bundy'ego, ponieważ czas i obszar śmierci odpowiadał kiedy Ted Bundy był w okolicy i był aktywny, jednak nigdy nie zostało to udowodnione. To miejsce było przerażające jak Fuck i nawet nie wiedziałem o morderstwie, dopóki nie pracowałem nad tym przez jakiś czas. Teraz jestem bardzo przyzwyczajony do przebywania na zewnątrz w nocy na wsi, gdzie nie ma światła elektrycznego, ale w tym miejscu panowała przytłaczająca ciemność, która wydawała się pochłaniać każde światło, nawet w noce z pełnią księżyca, do których musiałem używać latarki. Mogłem cokolwiek zobaczyć, a nawet moja latarka wydawała się mieć mniejszy zasięg i oświetlenie, poza dziwną ciemnością, był tylko jeden niewyjaśniony incydent. To była pierwsza noc, kiedy tam patrolowałem, zatrzymałem się w połowie patrolu, aby zrobić przerwę na dym, i wyłączyłem latarkę, ponieważ bateria się wyczerpała. Po skończeniu papierosa wróciłem do patrolu, włączyłem latarkę i zamarłem. W mojej głowie zaczęły bić dzwonki alarmowe, ale nie byłam pewna dlaczego. Nic nie słyszałem ani nie widziałem, ale miałem po prostu silne przeczucie, że coś jest nie tak. Wtedy zdałem sobie sprawę, co to jest, mój cień został rzucony przede mną, jak gdyby z tyłu padało na mnie światło. Krzyknąłem i podskoczyłem, unosząc ręce, myśląc, że ktoś jest za mną, ale nie było nic, nie widziałem niczego, co rzuciłoby mój cień w tym kierunku, i nie pieprzyłem się, aby zobaczyć, czy mój cień rób to dalej. Wyłączyłem światło i wróciłem do samochodu, używając znacznie słabszego światła telefonu, aby zobaczyć, ponieważ nie chciałem znowu widzieć mojego cienia przede mną, lol. Nigdy więcej nie zdarzyło mi się to w tej posiadłości, a później próbowałem odtworzyć ją w tej samej pozycji bez powodzenia, a poza tym, że po prostu byłem przerażający i dziwnie ciemny, nie było więcej incydentów, których nie mógłbym znaleźć racjonalnego wyjaśnienia. strona, chociaż górski lw krzyczy, a facet oświadczający się swojemu narzeczonemu, obaj o tym, przyprawił mnie tam o atak serca.

9. Trzy lata temu wezwano mnie na śledztwo w sprawie włamania na cmentarz. Kiedy w końcu wyszliśmy z kryminalistami (był to powolny poranek), żaden z funkcjonariuszy nie wszedł jeszcze do środka. Czterech zastępców i sierżant zajęli się „zabezpieczaniem miejsca zdarzenia” od zewnątrz, ponieważ było jeszcze ciemno i nie chcieli wejść do ciemnego mauzoleum, do którego włamano. Najwyraźniej czuli się znacznie bezpieczniej, gdy mieliśmy w pobliżu otyłych, nie zaprzysiężonych pracowników, więc weszliśmy razem do środka.

Zewnętrzne drzwi do mauzoleum zostały wyważone i zaczęliśmy rozglądać się za śladami kradzieży lub zniszczenia. W końcu odkryliśmy, że w jednym z grobów w mauzoleum, prawie 15 stóp nad ziemią, została rozbita płyta cementowa, a trumna została wyciągnięta i pozostawiona na podłodze. Brakowało całej zawartości trumny, w tym skremowanych szczątków trzech osób, ostatniej zmarłej w 2004 roku. Osoba musiałaby przynieść własną drabinę, aby ją wyciągnąć, lub mieć co najmniej 12-13 stóp wzrostu.

Według specjalisty medycyny sądowej, wyglądało na to, że tablica trumny została rozbita od wewnątrz z powodu zalania wodą. Mimo to wydaje się dziwnie przypadkowe, że tablica wybuchła jednocześnie w noc włamania do mauzoleum. Nie uzyskano do niego dostępu od 2004 roku, a więc prawie dwanaście lat wcześniej. Ludzie na grobie mieli jednego żyjącego krewnego. Zadzwoniłem do nich, wymieniłem uprzejmości, a kiedy zapytałem o mauzoleum, odpowiedzieli „No habla English” i rozłączyli się.

W jakiś sposób jest to prawdopodobnie związane z narkotykami, ale jest to dokładnie taki rodzaj rzeczy, które wydarzyłyby się na początku filmu o apokalipsie o wampirach lub zombie.

10. Pewnej nocy wydarzyło się kilka dziwnych rzeczy, pracował na nocną zmianę w małym miasteczku i otrzymałem telefon do szpitala. Telefon był od samotnego ochroniarza na miejscu, który nie czuł się komfortowo, radząc sobie z tym samodzielnie, wezwanie zostało wysłane jako pilna pomoc. Po przybyciu do szpitala strażnik powiedział mi, że personel pielęgniarski słyszał, jak to nazywali „krzyki zacieśniające krew”, dochodzące z zamkniętego wówczas oddziału psychiatrycznego (na oddziale nie było wówczas pacjentów ani personelu). Drzwi do urządzenia były przezroczystymi szklanymi drzwiami i po drugiej stronie nic nie było widać, poprosiłem o klucze do odblokowania drzwi, po przekręceniu klucza w drzwiach i odblokowaniu zasuwy, zanim udało mi się wyjąć klucze z drzwi coś wymusiło zamek i ponownie je zaryglowało, w wyniku czego moja ręka (wciąż trzymająca klucz) również została fizycznie przesunięta. Sam byłem dość przerażony, ale biorąc pod uwagę powagę rozmowy, nadal wszedłem do pokoju i przeszukałem całą jednostkę bez rezultatu. Zaraz po opróżnieniu oddziału przyszedł kolejny telefon, ale tym razem od pielęgniarki idącej do jej samochodu na ulicy, usłyszała też głośne krzyki. Pobiegłem na parking szpitalny, gdzie spotkał mnie inny oddział i przeszukaliśmy okolicę, a potem natknąłem się na mały park i usłyszałem bardzo cichy pisk, podążyłem za dźwiękiem tylko po to, aby natknąć się na zestaw czterech huśtawek, Trzy huśtawki były absolutnie nieruchome, ponieważ nie było wiatru, a druga poruszała się prawie tak, jak ktoś wciąż w niej siedział i pompował, aby nabrać rozpędu. Stałem w zachwycie przez dobre 30 sekund i huśtawka nie straciła rozpędu. Co za dziwna noc.

11. Na początku mojej kariery windy w starszej części Kwatery Głównej CIA (znanej jako Budynek Oryginalnej Kwatery Głównej lub OHB) były znane z dziwactw (myślę, że nadal mają). Czasami winda się zatrzymywała, a drzwi otwierały się na piętrze, na którym nikogo nie było, a nikt w windzie nie zażądał tego piętra.

Słyszałem z drugiej ręki, że „rzeczą do zrobienia”, kiedy to się stało, było powiedzenie „Dzień dobry, panie dyrektorze”, ponieważ zakładano, że drzwi otworzyły się dla ducha Allena Dullesa. OHB był jego projektem, jak wielu wie, ale nigdy nie był w stanie wprowadzić się do swojego biura, ponieważ został zastąpiony jako dyrektor CIA tuż przed jego ukończeniem.

12. Jestem policjantem pracującym w zespole reagowania kryzysowego w ruchliwej dzielnicy Londynu. Odebraliśmy telefon, aby zgłosić podejrzenie incydentu domowego w bloku. Informatorka powiedziała, że ​​słyszała krzyki i odgłosy niepokoju dochodzące z mieszkania nad jej własnym.

Kiedy przyjechaliśmy, mój kolega i ja zapukaliśmy do drzwi mieszkania, informator powiedział, że dochodzi odgłos. W drodze na górę nic nie słyszałem iz pewnością nie słyszałem żadnych zakłóceń dochodzących z adresu. Szczerze mówiąc, w ogóle nic nie słyszałem. Po dwukrotnym pukaniu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Kolega zostawił mnie na dole i porozmawiał bezpośrednio z informatorem.

Zostałem przy drzwiach. Zapukałem ponownie i po jakimś czasie odpowiedziała starsza kobieta. Wyraźnie spała i była zaniepokojona, widząc mnie stojącego na zewnątrz. Powiedziałem jej, że ktoś dzwonił, mówiąc, że słyszeli jakieś zakłócenia dochodzące z jej adresu. Zapytałem ją, czy jest z nią ktoś jeszcze. Wyglądała na oszołomioną i powiedziała mi, że mieszkała sama i spała. Zapytałem ją, czy mogę przyjść, żeby się upewnić, że nikogo tam nie ma.

Zaprosiła mnie do środka i wszedłem do małego mieszkania z dwiema sypialniami. W mieszkaniu panowała ciemność, z wyjątkiem światła w korytarzu i lampki nocnej. Zacząłem przeszukiwać mieszkanie. Kiedy zbliżałem się do ostatnich drzwi (salonu), mój kolega wezwał mnie przez radio. Powiedział mi, że jest w drodze i zapytał, czy nic mi nie jest. Powiedziałem mu, że wszystko jest w porządku, zastanawiając się, dlaczego wydawał się taki zdenerwowany. Powiedział mi, że był z informatorem i słyszał też krzyki i głośne łomotanie dochodzące z mieszkania, w którym się znajdowałem.

Powiedziałem mu, że musi się mylić, bo prawie skończyłem przeszukiwać mieszkanie i nic nie słyszałem. Muszę przyznać, że poczułem niepokój, gdy otworzyłem ostatnie drzwi. Podobnie jak wszystkie inne pokoje było ciemno, ale było lodowato. Mój oddech natychmiast się zaparował. W pokoju nie było nikogo i żadnych oznak niepokoju. Żadne okno nie było otwarte. Zadzwoniłem do mojego kolegi i poprosiłem go, żeby nasłuchiwał moich kroków. Powiedział, że słyszał moje stopy, kiedy je tupałem, ale powiedział, że krzyki ustały. Zbiegło się to z otwarciem przeze mnie drzwi. Wyszedłem wkrótce po przeproszeniu starszej kobiety za jej obudzenie.

Nie mam na to żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Mój kolega i ja wyszliśmy, czując się bardzo przerażeni.




Jeszcze bez komentarzy

Pomocne artykuły o miłości, związkach i życiu, które odmienią Cię na lepsze
Wiodąca witryna poświęcona stylowi życia i kulturze. Tutaj znajdziesz wiele przydatnych informacji o miłości i związkach. Wiele ciekawych historii i pomysłów